Wystarczy zatrzymać auto na chwilę przed sklepem, żeby narazić się na mandat, jeśli obok jezdni stoi znak B-36. Wyjaśniam, co oznacza zakaz zatrzymywania, czym różni się od zakazu postoju, gdzie obowiązuje, jakie ma wyjątki i z jakimi konsekwencjami trzeba się liczyć.
Najważniejsze reguły przy znaku B-36 są proste, ale łatwo je pomylić
- B-36 zabrania nawet krótkiego zatrzymania, na przykład wysadzenia pasażera.
- Zakaz dotyczy tej strony drogi, przy której ustawiono znak.
- Zwykle obowiązuje do najbliższego skrzyżowania, odwołania albo odpowiedniej tabliczki.
- Za niestosowanie się do znaku grozi zazwyczaj 100 zł mandatu i 1 punkt karny.
- Tabliczka T-24 może oznaczać usunięcie pojazdu na koszt właściciela.

Co dokładnie oznacza znak B-36
Znak B-36 to niebieskie koło z czerwoną obwódką i czerwonym krzyżem. Oznacza zakaz zatrzymywania się, czyli zakaz dobrowolnego unieruchomienia pojazdu nawet na bardzo krótki czas. Z mojego doświadczenia wynika, że kierowcy najczęściej mylą go ze znakiem B-35, który jest mniej restrykcyjny.
Zakaz obejmuje tylko tę stronę drogi, przy której znajduje się znak. Nie oznacza automatycznie zakazu zatrzymywania po przeciwnej stronie, choć tam mogą obowiązywać inne ograniczenia wynikające z przepisów albo dodatkowego oznakowania.
Standardowo ograniczenie zaczyna się w miejscu ustawienia znaku i trwa do jego odwołania, znaku B-35 albo najbliższego skrzyżowania. Wyjątkiem są sytuacje, w których tabliczka pod znakiem precyzuje początek, kontynuację lub koniec zakazu. Tabliczka T-24 ostrzega dodatkowo, że pozostawiony pojazd może zostać usunięty na koszt właściciela.
Nie należy liczyć na znak B-42 z napisem „koniec zakazów”. Ten znak nie odwołuje zakazu postoju ani zatrzymywania. Potrzebne jest właściwe odwołanie albo skrzyżowanie kończące obowiązywanie ograniczenia.
Zatrzymanie i postój to nie to samo
W przepisach zatrzymanie oznacza unieruchomienie pojazdu trwające nie dłużej niż 1 minutę, jeżeli nie wynika ono z warunków ruchu lub przepisów. Postój zaczyna się wtedy, gdy kierowca zatrzymuje pojazd na dłużej niż minutę, na przykład po to, żeby zrobić zakupy.
| Oznakowanie | Co jest zabronione | Przykład |
|---|---|---|
| B-35 | Postój, czyli unieruchomienie trwające dłużej niż 1 minutę | Można zatrzymać się na chwilę, jeśli nie ma dodatkowych zakazów |
| B-36 | Każde dobrowolne zatrzymanie i postój | Nie wolno wysadzić pasażera ani odebrać przesyłki |
Przy B-36 nie działa więc argument, że „silnik był włączony” albo „wysiadłem tylko na kilka sekund”. Liczy się fakt unieruchomienia samochodu, a nie to, czy kierowca siedział za kierownicą. Włączenie świateł awaryjnych również nie legalizuje zatrzymania.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy zatrzymanie wynika z ruchu. Czerwone światło, korek, ustąpienie pierwszeństwa albo polecenie policjanta nie są dobrowolnym postojem kierowcy. Takie unieruchomienie wynika z warunków lub przepisów ruchu i jest objęte wyjątkiem.
Jak długo i na jakim odcinku obowiązuje zakaz
Kierowca powinien odczytywać znak razem z tabliczkami i oznakowaniem poziomym. Najczęstszy błąd polega na zauważeniu B-36, ale pominięciu tabliczki wskazującej długość ograniczenia albo kierunek jego obowiązywania.
Przeczytaj również: Prawo jazdy - Jak sprawnie uzyskać PKK i uniknąć zbędnych wizyt?
Najważniejsze tabliczki pod znakiem
- T-25a wskazuje początek zakazu.
- T-25b informuje o kontynuacji zakazu.
- T-25c oznacza jego odwołanie.
- T-24 ostrzega przed usunięciem pojazdu na koszt właściciela.
- T-26 pomaga określić stronę placu, której dotyczy zakaz.
Jeżeli nie ma znaku odwołującego ani dodatkowej informacji, ograniczenie obowiązuje zwykle do najbliższego skrzyżowania. Na drodze dwujezdniowej trzeba jednak prawidłowo ocenić, czy dane skrzyżowanie rzeczywiście łączy się z jezdnią, po której jedzie kierowca.
Sam znak B-36 nie zastępuje innych zakazów. Nawet po jego odwołaniu nadal nie wolno zatrzymać się w miejscu, gdzie zabrania tego Prawo o ruchu drogowym, na przykład na przejściu dla pieszych albo zbyt blisko skrzyżowania.
Gdzie zatrzymanie jest zabronione także bez znaku B-36
Przepisy wskazują miejsca, w których zatrzymanie jest niedozwolone niezależnie od obecności znaku. To ważne, bo wielu kierowców uznaje brak znaku za zgodę na postój. Tymczasem bezpieczeństwo i widoczność mają tu pierwszeństwo.
| Miejsce | Najważniejsza zasada |
|---|---|
| Skrzyżowanie i przejazd kolejowy lub tramwajowy | Nie wolno zatrzymać się na nich ani w odległości mniejszej niż 10 m. |
| Przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów | Zakaz obejmuje odcinek krótszy niż 10 m przed nimi, a na drodze dwukierunkowej o dwóch pasach także za nimi. |
| Przystanek | Nie wolno zatrzymywać się w odległości mniejszej niż 15 m od słupka lub tablicy, a przy zatoce na całej jej długości. |
| Tunel, most i wiadukt | Zatrzymanie jest zabronione na całym takim obiekcie. |
| Linia ciągła lub krawędziowa | Nie wolno zatrzymać pojazdu, jeżeli zmusiłoby to innych do najechania na linię albo gdy pojazd stałby przy ciągłej linii krawędziowej. |
| Znak lub sygnał drogowy | Nie wolno zatrzymać się bliżej niż 10 m przed jego przednią stroną, jeśli samochód zasłaniałby oznakowanie. |
W praktyce oznacza to, że nawet po drugiej stronie ulicy bez B-36 można dostać mandat, jeśli auto ogranicza widoczność przejścia, skrzyżowania albo znaku. Przy ocenie miejsca patrzę zawsze nie tylko na pionowe oznakowanie, lecz także na odległość od punktów niebezpiecznych.
Kiedy można unieruchomić pojazd mimo zakazu
Zakaz nie obejmuje pojazdów zatrzymanych z powodu warunków lub przepisów ruchu. Dotyczy to między innymi oczekiwania na czerwonym świetle, zatoru, przepuszczania pieszych oraz zatrzymania na polecenie osoby uprawnionej do kierowania ruchem.
Osobną sytuacją jest awaria, kolizja albo nagłe zagrożenie zdrowia. Kierowca może być zmuszony do zatrzymania w miejscu objętym zakazem, ale powinien wtedy zabezpieczyć pojazd i miejsce zdarzenia. Jeżeli jest to możliwe, należy zjechać w bezpieczne miejsce, włączyć światła awaryjne i zastosować trójkąt ostrzegawczy zgodnie z warunkami drogi.
Nie jest natomiast wyjątkiem szybki odbiór jedzenia, odebranie dziecka ze szkoły ani rozmowa telefoniczna. Karta parkingowa osoby z niepełnosprawnością także nie daje ogólnego prawa do ignorowania znaku B-36. Uprawnienia dotyczą wybranych zakazów postoju, ale nie znoszą zakazu zatrzymywania.
Jeśli samochód zatrzymał się z przyczyn awaryjnych, nie należy traktować tego jako zgody na pozostawienie go tam na dłużej. Gdy przyczyna ustanie, pojazd trzeba możliwie szybko usunąć albo przestawić w miejsce dozwolonego zatrzymania.
Mandat, punkty i możliwość odholowania auta
Za niestosowanie się do znaku B-36 kierowca może otrzymać 100 zł mandatu i 1 punkt karny. To podstawowa sankcja za samo naruszenie zakazu, ale końcowy koszt może być wyższy, jeśli samochód dodatkowo utrudnia ruch, zasłania oznakowanie albo stwarza zagrożenie.
Jeżeli pod znakiem znajduje się T-24, trzeba liczyć się z usunięciem pojazdu. Wtedy właściciel płaci nie tylko mandat, lecz także za holowanie i przechowywanie auta na parkingu depozytowym. Stawki nie są jednakowe w całym kraju, ponieważ maksymalne opłaty ustala się lokalnie i mogą one zmieniać się co roku.
Przed zatrzymaniem samochodu najlepiej wykonać krótką kontrolę. Sprawdzam, czy:
- nie ma znaku B-35, B-36 ani tabliczki wydłużającej zakaz,
- auto nie stoi bliżej niż 10 m od skrzyżowania lub przejścia,
- nie zasłonię znaku, sygnalizatora ani widoczności pieszych,
- nie znajduję się na przystanku, moście, wiadukcie lub w tunelu,
- mam możliwość zjechania do legalnego miejsca postoju.
Taka ocena zajmuje kilka sekund, a pozwala uniknąć sytuacji, w której kierowca zatrzymuje się „tylko na moment”, nie widząc, że narusza jednocześnie kilka przepisów.
Jedna zasada, która najlepiej zapamiętuje znaczenie B-36
Gdy widzę znak B-36, przyjmuję najprostszą regułę: nie zatrzymuję auta z własnej woli po tej stronie drogi. Nie ma znaczenia, czy chodzi o wysadzenie pasażera, odebranie telefonu, szybkie zakupy czy oczekiwanie na znajomego.
Jeżeli unieruchomienie wynika z korka, sygnalizacji, polecenia uprawnionej osoby albo nagłej awarii, sytuacja jest inna. W każdym pozostałym przypadku lepiej pojechać kilkadziesiąt metrów dalej i znaleźć legalne miejsce, niż ryzykować mandat, odholowanie oraz stworzenie zagrożenia dla innych uczestników ruchu.