Nowe lokalizacje odcinkowego pomiaru prędkości nie są drobną korektą w mapie kontroli, tylko realną zmianą dla kierowców, którzy regularnie jeżdżą po głównych trasach. W tym tekście pokazuję, gdzie pojawiają się kolejne instalacje, jak działa taki pomiar i jakie konsekwencje grożą za zbyt szybką jazdę w 2026 roku. Patrzę na ten temat praktycznie: liczy się nie sama obecność kamer, ale to, jak wpływają na jazdę na całym odcinku.
Najważniejsze informacje o nowych lokalizacjach OPP
- Nowe odcinki z pomiarem pojawiają się głównie na autostradach i drogach ekspresowych, gdzie łatwo o nadmierną prędkość.
- W oficjalnym planie rozbudowy systemu chodzi o 43 nowe urządzenia, które mają objąć około 400 km dróg.
- Nowe lokalizacje wyznacza się tam, gdzie nadmierna prędkość realnie podnosi ryzyko wypadków.
- OPP mierzy średnią prędkość na całym odcinku, a nie chwilowy wynik przy jednej kamerze.
- Za przekroczenie limitu grożą mandaty, punkty karne, a przy dużym przekroczeniu także utrata prawa jazdy.
- Na takich trasach najlepiej działa prosta zasada: jechać równo, nie przyspieszać po minięciu pierwszej kamery i trzymać się znaków.

Gdzie pojawiają się nowe systemy i które lokalizacje już potwierdzono
Gdy analizuję nowe instalacje, zwracam uwagę przede wszystkim na jedno: nie trafiają przypadkowo na mapę. W oficjalnych komunikatach wskazywane są odcinki, na których nadmierna prędkość była problemem albo gdzie infrastruktura sprzyjała rozwijaniu zbyt dużego tempa. Według CANARD kolejne urządzenia mają objąć blisko 400 km dróg, a koszt montażu całej puli to blisko 85 mln zł.
To właśnie dlatego nowe odcinki najczęściej pojawiają się na trasach o dużym natężeniu ruchu, na wlotach do dużych miast i na dłuższych prostych fragmentach autostrad oraz ekspresówek. Warto też pamiętać, że część lokalizacji może zostać ostatecznie zastąpiona przez odcinek z listy rezerwowej, jeśli po oględzinach okaże się, że montaż nie jest technicznie możliwy.
| Lokalizacja | Droga | Co warto o niej wiedzieć |
|---|---|---|
| Kąty Wrocławskie - Pietrzykowice | A4 | Ponad 7 km odcinka, limit 110 km/h dla aut osobowych i 80 km/h dla ciężarowych. To jeden z pierwszych uruchomionych odcinków z nowej puli. |
| Kopana - Grójec | S7 | Fragment trasy o dużym znaczeniu dla ruchu międzyregionalnego, wskazany do objęcia automatyczną kontrolą. |
| Prądy - Prószków | A4 | Odcinek autostradowy, na którym stała prędkość ma większe znaczenie niż krótkie hamowanie przed kamerą. |
| Garwolin - Sulbiny | S17 | Ważny fragment trasy w województwie mazowieckim, z ruchem, który wymaga stałej kontroli prędkości. |
| Nowe Grocholice - Wypędy | S8 | Odcinek pod Warszawą, gdzie natężenie ruchu i zmienny styl jazdy kierowców często powodują ryzykowne przyspieszenia. |
| Zielonki - Kraków | S52 | Wlot do dużego miasta, czyli miejsce, w którym kierowcy często zbyt wcześnie wracają do wyższej prędkości. |
| Warszawa, Zagórze | S2 | Trasa obwodnicowa, gdzie odcinkowy pomiar pomaga utrzymać płynność i ograniczyć gwałtowne różnice prędkości. |
W praktyce właśnie takie miejsca są najbardziej logicznym wyborem. Długi, równy i pozornie „łatwy” odcinek kusi do przyspieszania, a to dokładnie tam system ma największy sens. Skoro już wiemy, gdzie stoją nowe urządzenia, trzeba jeszcze zrozumieć, co one naprawdę mierzą.
Jak działa odcinkowy pomiar i dlaczego wymusza spokojniejszą jazdę
Odcinkowy pomiar nie sprawdza, czy kierowca zwolnił akurat przy jednej bramownicy. System zapisuje czas wjazdu i wyjazdu z monitorowanego odcinka, a potem wylicza średnią prędkość na całej trasie. To prosta różnica w logice działania, ale z punktu widzenia kierowcy zmienia wszystko: nie da się oszukać systemu krótkim hamowaniem tylko pod kamerą.W praktyce rejestrowane są między innymi:
- czas wjazdu na odcinek i czas jego opuszczenia,
- długość monitorowanego fragmentu drogi,
- maksymalna dozwolona prędkość,
- pas ruchu, którym poruszał się pojazd,
- miejsce i data wykroczenia.
System działa też prewencyjnie, bo każda lokalizacja jest poprzedzona znakiem informującym o kontroli. To ważne: celem nie jest „zaskoczenie” kierowcy, tylko zmuszenie go do utrzymania rozsądnej prędkości przez cały odcinek. Z tego samego powodu OPP zwykle lepiej uspokaja ruch niż pojedynczy fotoradar punktowy. Następny krok jest już bardziej przyziemny, ale dla kierowcy znacznie ważniejszy: jakie są konsekwencje, jeśli jednak ktoś pojedzie za szybko.
Jakie konsekwencje grożą za zbyt szybką jazdę na takim odcinku
Policja przypomina, że za przekroczenie prędkości obowiązują konkretne stawki mandatów i punktów karnych. Przy mniejszych przekroczeniach kara jest jeszcze umiarkowana, ale przy większych różnicach między prędkością dopuszczalną a rzeczywistą kwoty rosną bardzo szybko. Najbardziej dotkliwe są przypadki recydywy, czyli ponownego popełnienia tego samego wykroczenia w ciągu dwóch lat.
| Przekroczenie prędkości | Mandat przy pierwszym wykroczeniu | Mandat w recydywie | Punkty karne |
|---|---|---|---|
| do 10 km/h | 50 zł | nie dotyczy | 1 |
| 11-15 km/h | 100 zł | nie dotyczy | 2 |
| 16-20 km/h | 200 zł | nie dotyczy | 3 |
| 21-25 km/h | 300 zł | nie dotyczy | 5 |
| 26-30 km/h | 400 zł | nie dotyczy | 7 |
| 31-40 km/h | 800 zł | 1600 zł | 9 |
| 41-50 km/h | 1000 zł | 2000 zł | 11 |
| 51-60 km/h | 1500 zł | 3000 zł | 13 |
| 61-70 km/h | 2000 zł | 4000 zł | 14 |
| powyżej 70 km/h | 2500 zł | 5000 zł | 15 |
Od 3 marca 2026 r. obowiązuje też ważna zmiana: prawo jazdy można stracić na 3 miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h nie tylko w obszarze zabudowanym, ale również na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza nim. Z mojego punktu widzenia to właśnie ten przepis najlepiej pokazuje, że nowe instalacje nie są „techniczną ciekawostką”, tylko elementem realnej presji na kierowców. Skoro już wiemy, co grozi za błąd, warto przejść do tego, jak jechać przez taki odcinek bez nerwowych korekt prędkości.
Jak jechać przez nowy odcinek bez nerwowych korekt prędkości
Najgorszy nawyk, jaki widzę u kierowców, jest prosty: rozpędzić się na początku, zahamować przy pierwszym znaku i znów przyspieszyć zaraz po minięciu kamer. To działało w przypadku niektórych punktowych kontroli, ale na odcinku z pomiarem średniej prędkości nie ma sensu. Lepiej od razu ustawić rytm jazdy tak, żeby nie trzeba było niczego „ratować” na końcówce.
- Patrz na realny limit na znaku, a nie na to, co pokazuje aplikacja z mapą sprzed kilku dni.
- Na dłuższym odcinku trzymaj jedną, stabilną prędkość zamiast ciągłych korekt.
- Nie przyspieszaj po minięciu pierwszej kamery, bo liczy się cały przejazd.
- Jeśli jedziesz pojazdem cięższym lub z przyczepą, sprawdź limit dla swojej kategorii, a nie tylko dla aut osobowych.
- W warunkach gorszej widoczności i dużego ruchu zostaw większy margines, bo spokojna jazda pomaga i w bezpieczeństwie, i w kontroli średniej.
Ja traktuję takie odcinki jak fragment trasy, na którym trzeba jechać równo, a nie „sprytnie”. Dla wielu kierowców dobre ustawienie tempomatu robi tu większą różnicę niż sama znajomość lokalizacji kamer. Zostaje jeszcze jedna rzecz, która często umyka w codziennych rozmowach: jak czytać komunikaty o nowych urządzeniach i czego naprawdę się po nich spodziewać.
Jak czytać komunikaty o kolejnych instalacjach bez zbędnych emocji
Nowe lokalizacje nie zaczynają działać w dniu, w którym pojawia się informacja prasowa. Najpierw są oględziny terenu, uzgodnienia z zarządcami dróg, przyłącza energetyczne, montaż bramownic albo wykorzystanie istniejącej infrastruktury, a dopiero później wzorcowanie i legalizacja. To dlatego między zapowiedzią a startem kontroli może minąć sporo czasu.
W praktyce warto zapamiętać jeszcze dwie rzeczy. Po pierwsze, takie systemy pojawiają się tam, gdzie ruch trzeba uspokoić, a nie tam, gdzie ktoś chce utrudnić życie kierowcom. Po drugie, samo uruchomienie odcinka nie oznacza, że każda kolejna instalacja będzie wyglądała identycznie - część lokalizacji może zostać zmieniona po oględzinach albo przeniesiona z listy rezerwowej. Dla mnie najrozsądniejsza postawa jest więc bardzo prosta: jeżeli jadę trasą objętą pomiarem, trzymam limit od początku do końca i nie zakładam, że „to tylko formalność”.
Jeżeli regularnie jeździsz po A4, S7, S8, S17 albo S52, nowe odcinkowe pomiary nie zmieniają tylko mapy mandatów, ale też sposób planowania jazdy na całej trasie. Im szybciej potraktujesz je jako stały element drogi, tym mniej zaskoczy cię kontrola i tym łatwiej unikniesz kosztownego błędu.
