+48 602 372 926 autoklub01@gmail.com

Ludzie

Ludzie

Wiesław NAJHAJT
( 1915 – 2002)

Redaktor Wiesław Najhajt związał się z motoryzacją w latach 60-tych XX wieku. Swoją dziennikarską karierę zaczął wcześniej, w redakcji tygodnika „Stolica”, szybko jednak nawiązał współpracę z redakcją „Motoru”. Należał do najaktywniejszych publicystów tygodnika, specjalizował się w sprawach przemysłu, handlu i usług ale pisywał też o bezpieczeństwie ruchu drogowego, kulturze komunikacyjnej, turystyce i sporcie. Wieloletnia i aktywna działalność publicystyczna uczyniła Go postacią niezwykle popularną w środowisku osób zawodowo bądź społecznie związanych z motoryzacją.

Z czasem Jego działalność była coraz ściślej związana początkowo z Motorowym Klubem Dziennikarzy a później z Auto Klubem Dziennikarzy Polskich, którego był współtwórcą na przełomie lat 1975/1976 i od początku istnienia klubu pełnił funkcję początkowo wiceprezesa a po rezygnacji Andrzeja Krzysztofa Wróblewskiego – prezesa. Pozostał nim , wybierany przez członków stowarzyszenia na kolejne kadencje, przez ćwierć wieku. Pewnie byłby prezesem jeszcze dłużej, gdyby nie tragiczna śmierć 9 marca 2002 r. w wypadku koło Kłodawy, w drodze powrotnej z Poznania, gdzie rozmawiał o organizacji kolejnego Samochodowego Sympozjum Sportowo-Turystycznego Dziennikarzy.

Wielu z nas na sympozjach organizowanych przez Wiesława Najhajta miało szansę poznać bliżej polską motoryzację i jej problemy a przy okazji także piękne zakątki naszego kraju. Wielu z nas doskonaliło swoje umiejętności w prowadzeniu samochodów na dziennikarskich rajdach, rywalizując o tytuły Mistrzów Polski Dziennikarzy a także podczas odbywających się od 1993 r. na Torze „Kielce” , Grand Prix Fiata Auto Poland. To on wymyślił tę imprezę i zaraził ówczesnych szefów firmy swoim pomysłem. A jaki był On sam…Tak przy okazji jednego z jubileuszy scharakteryzował Go Jerzy Skokowski, z którym zakładali AKDP:

…Jest uparty, apodyktyczny, porywczy, subiektywny w ocenach, natarczywy, nie dający innym spokoju. To zalety. A wady? Na przykład ma złote serce – a to kruszec miękki. Tyle, że to nie jego wina. Tak mu zakodowano geny – a na to nie ma już rady. Jest pracoholikiem. Żaden odwyk tu nie pomoże. Wielu połamało sobie zęby, próbując go do pracy zniechęcić. Myślę, że każdy z nas, chociaż ma­lutki, ale jednak jakiś udział w tym swój ma. Wybacz. Proszę z nadzieją, bo cho­ciaż sam by się za nic do tego nie przyznał – jest w głębi serca wyrozumiały -chyba bardziej niż każdy z nas. Jest jeszcze jedna przywara, którą z tej okazji warto mu wypomnieć. Przywara nietypowa. Jest szanowany. Tak często dziś ludzie nie odnoszą się do siebie z sza­cunkiem. A do niego się odnoszą. I sam jest sobie winien. To ta Jego słowność, odpowiedzialność, punktualność, mierzenie sił na zamiary, przy niezawodnym braku bezsilności…

STOWARZYSZENIE AKDP
Auto Klub Dziennikarzy Polskich

ul. Foksal 3/5 lok.20
00-366 Warszawa

tel/fax. 22/826-37-26
kom. 602 372 926
autoklub01@gmail.com

Odwiedź nasz profil na Facebooku